Bogatym Być, czyli Kobieta Zaradna Finansowo: Jak przetrwać styczeń po grudniowych wydatkach - plan oszczędzania na "chudy" miesiąc

Jak przetrwać styczeń po grudniowych wydatkach - plan oszczędzania na "chudy" miesiąc




Witajcie w Nowym 2015 Roku, w którym wszystkim czytelnikom bloga życzę... no właśnie, czego tu życzyć? nie, nie pieniędzy :) Życzę Wam Zdrowia i Miłości, bo wszystko inne możecie kupić.
A co zrobić żeby mieć pieniądze aby kupić te "inne" rzeczy? Zapraszam do lektury bloga w 2015 roku :)

Styczeń, z perspektywy finansowej, zawsze wydaje mi się najdłuższym miesiącem w roku choć tak jak co roku i podobnie jak wiele innych miesięcy, ma tylko (a może aż) 31 dni. Pisałam ostatnio o tym skąd wziąć więcej pieniędzy na wydatki świąteczne. I to właśnie ze względu na te dodatkowe liczne wydatki w grudniu odliczam dni do końca stycznia i kolejnej wypłaty. Dlaczego?



Wiele firm jeszcze przed świętami wypłaca pracownikom grudniową wypłatę (moja też). Ma to swoje dobre i złe strony. Zwiększone grudniowe wydatki sprawiają, że każdy dodatkowy grosz otrzymany w grudniu traktujemy jak zbawienie. W końcu jednak musimy zrobić rachunek sumienia i przyznać, że pieniądze się w końcu skończą a wydawanie pieniędzy, które powinny zostać przeznaczone na przeżycie kolejnego miesiąca nie jest przecież najlepszym pomysłem.  Prowokuje to bowiem sytuację błędnego koła, zatem jeśli w tym miesiącu nie poradzimy sobie z brakującą gotówką to w kolejnym miesiącu znowu nam jej zabraknie. Jak to przerwać?

Styczeń to miesiąc przecen i naprawdę to co mam zamiar Wam napisać, mi, kobiecie, z trudnością przechodzi przez gardło. Do przetrwania stycznia niezbędne są oszczędności. Na czym oszczędzamy? Ano na tym, co miesiąc w miesiąc generuje największe wydatki, ale nie martwcie się rachunki opłacę terminowo. Oszczędzamy robiąc rozsądne zakupy i gotując z głową, bo właśnie w kuchni można oszczędzić najwięcej. Oto mój plan oszczędnościowy na styczeń lub każdy inny "chudy" miesiąc.

1. Nie robię dużych zakupów na zapas. Żyję niemal z dnia na dzień codziennie planując wydatki. Robię małe zakupy codziennie, maksimum na jakie sobie pozwalam to 2-3 dniowe zapasy (weekend). W lodówce nie ma dużego wyboru za to wszystko co zostało kupione zostaje zjedzone i nic się nie marnuje.
2. Robię przegląd szafek, szafeczek, spiżarni, piwnicy i wykorzystuję w codziennym menu wszystkie skrzętnie pochowane fasolki, cieciorki, ryże, makarony, przetwory w słoikach, etc. To świetny pomysł na domowe porządki przedwiosenne.
3. Przeglądam również zapasy w zamrażalce i wszystko kolejno wykorzystuję do codziennych posiłków.
4. Wiecie, że zupy są bardzo pożywne i zdrowe? Miesiąc styczeń jest w naszym domu miesiącem zupy. Gotując duży gar pożywnej zupy mamy obiad na 2 czasem nawet 3 dni. Gotujemy rzadziej, ale nadal jemy zdrowo. Zupy są bardzo ekonomiczne bo są stosunkowo tanie w przygotowaniu, dodatkowe oszczędności to mniejsza ilość zużytej energii, bo nie gotujemy codziennie i wody, bo nie musimy zmywać dużej ilości naczyń codziennie po zakończeniu gotowania (w końcu to danie jednogarnkowe).
5. Produkty spożywcze staram się kupować w "dobrych" cenach. Jeśli dziś jest promocja na jakiś produkt to kupuję go i wykorzystuję do posiłku głównego danego dnia. Pisząc promocja mam na myśli faktycznie niższą cenę - kupujmy te produkty, których ceny znamy, bo kupujemy je na co dzień. Nie oszczędzam na jakości.

Czy wiecie, że w naszych śmieciach ląduje od 30 do nawet 50% naszej żywności? Mądry plan zakupowo-żywieniowy pozwala na oszczędzenie około 30% wydanych na te cele pieniędzy. Jemy smacznie, zdrowo a przy tym oszczędzamy.

Czy myślisz, że "miesiąc zupy" to dobry pomysł? Może masz lepsze sprawdzone metody?
Czekam na Twój komentarz.

38 komentarzy:

  1. myślę żę to dobry pomysł :P ale jeszcze lepszym jest przemyślenie tego co się kupuje w grudniu i na początku stycznia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie styczeń był strasznie gruby. niczego sobie nie odmawiałam bo sesja i jeszcze tyle zakupów na pocieszenie robiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie zupa gości przez całą zimę i zauważyłam, że takie gotowanie pozwala dużo zaoszczędzić na jedzeniu, bez oszczędzania na zdrowiu :)
    Bardzo fajnie piszesz. Zapraszam też do siebie na tajemniceportmonetki.pl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zupa też jest u nas number one: zdrowo, szybko i tanio :)

      Usuń
    2. dokładnie, nic dodać nic ująć, warto jeść zupy! :)

      Usuń
  4. łatwo się mówi o takich planach ale nie tak łatwo wykonać. ja zawsze mam postanowienia i nie udają mi się ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny plan, nie tylko na styczeń po ciężkim grudniu;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem nie powinno się aż tak oszczędzać na jedzeniu. Osobiście jestem żarłokiem i posiłek złożony tylko z zupy starcza mi na godzinę, maz dwie, potem jestem znowu głodny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze jest robić plany zakupów i wybierać dokładnie to czego potrzebujemy omijając produkty, których nie planowaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zawsze warto planować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na czym jak na czym, ale na jedzeniu nie warto oszczędzać ;) lepiej jeść produkty dobre jakościowo bo to w końcu nasze zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myslę, że to bardzo dobry pomysł. Lista zakupów jest obowiązkowa, trzeba kupować to co nam jest akutalnie rzeczywiście potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdę mówiąć lista zakupów to czasami rzecz kluczowa. Bo przecież, ile osób chodzi do sklepu kupując rzeczy, które pamięta, a później się okazuję, że są i nawet należy je wykorzystać w najbliższym czasie. Albo brakuje kluczowych składników do zrobienia czegoś. Trzeba sobie ułatwiać życie -> lista!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niby rok minął, ale problemy wciąż te same. Ja po świątecznych wydatkach swój domowy budżet wsparłam pozyczką. Muszę tylko uważać, aby nie wpaść w niebezpieczny zwyczaj zaciągania takich pożyczek.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie warto lecieć na pewno w pożyczki, trzeba zacisnąć zęby i tyle :) dobry art

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda że nie ma wpisu na najnowszy rok 2016, widzę że autor niestety skończył pisać..

    OdpowiedzUsuń
  15. przydałoby się odświeżenie pomysłow :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Plan jest bardzo ważny, to nie ulega wątpliwości. Problemem jest jednak zazwyczaj trzymanie się go...

    OdpowiedzUsuń
  17. Styczeń jest chyba najtrudniejszym miesiącem pod względem finansowym dla każdego. Dlatego tak ważna jest organizacja swoich wydatków już za wczasu

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie byłoby być bogatym. Jeżeli pracujecie za granicą to zastanówcie się jaki kantor wybieracie bo np. kantor alior opinie posiada naprawdę dobrą! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie najwiekszym problemem jest wygospodarowanie kasy na wakacje..

    OdpowiedzUsuń
  20. Święta to okres dużych wydatków, na które wcześniej się przygotowujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem bardzo zainteresowany tym blogiem. Regularne dodawanie wpisów i świetne redagowanie i konkretyzowanie materiałów. Można dodać do ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  22. Przede wszystkim regularność dodawania wpisów, ale i bardzo skrupulatne podejście do tematu. O to chodzi ! Mam nadzieję, że to nie koniec, bo niedawno tutaj trafiłem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja firma również sporo wydała, na pomoc jednak przychodzą biura rachunkowe, to na prawdę dobry sposób do zaoszczędzenia pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Promocje poświąteczne to z reguły żniwa ... dla obu stron na szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Tu się zgodzę, promocji jest wtedy wiele, ale oczywiście jest wiele innych sposobów.

    bezpieczny kantor internetowy

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja się staram przez cały czas trzymać planu wydatków i nie mam potem takiego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Standard. Grudzień wypłukuje z pieniędzy, organizacja świąt, wyjazd na sylwester, jeszcze zaczyna się sezon narciarski. Od razu po wakacjach odkładam małe sumy na ten okres.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dokładnie. Mnie też wypłukał, choć zgodnie z planem. Wciąż pozostała mi gotówka, którą chcę poświęcić w tym roku na trening indywidualny wrocław.

    Pozdrawiam serdecznie,
    ale.kow

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj zdecydowanie.
    Osobiście uważam, że to jest najcięższy miesiąc, ponieważ kupujemy prezenty świąteczne, szykujemy wigilie, a po nowym roku jeszcze rozliczamy podatki.
    wycena firmy.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć!

    No właśnie, jesteśmy wypłukani po świętach, a jak wspomniano wyżej, musimy jeszcze zapłacić podatki. Jak rozliczacie się z Urzędem Skarbowym? Jeżeli samodzielnie to jaki program polecicie do pit online 2016?

    Pozdrawiam,
    ale.kow

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim zdaniem warto część gotówki oszczędzić by zostawić ją na noworoczne Wyprzedaże gdzie naprawdę możemy się obkupić. Przeceny sięgają 30, 50, 70%. Możemy zatem kupić 2 x więcej lub odłożyć gotówkę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiedząc, że styczeń jest zawsze gorszym miesiącem ze względu na wydatki w grudniu, należy pomyśleć o tym zawczasu. Nawet i kilka miesięcy wcześniej i odkładać dodatkowe pieniądze (z wyłącznym przeznaczeniem) na ten gorszy miesiąc.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli podzielisz się ze mną swoją opiną!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
blog Kobieta Zaradna Finansowo na Facebooku!