Bogatym Być, czyli Kobieta Zaradna Finansowo: Alternatywne sposoby zarabiania pieniędzy

Alternatywne sposoby zarabiania pieniędzy

Podstawowym źródłem utrzymania Polaków jest etat. Nigdy nie negowałam tego sposobu zarabiania pieniędzy, bo jest on - moim zdaniem - stosunkowo łatwy (np. sposoby rozliczenia), gwarantuje stałe dochody i sporo przywilejów (płatne chorobowe, płatny urlop wypoczynkowy i in.). Drugi sposób na zarabianie, który może zagwarantować stałe dochody to własna firma - ten wymaga sporo zaangażowania, często również pieniędzy czy umiejętności, które dla wielu mogą stanowić przeszkodę, często psychiczną, zupełnie nie do pokonania.

 Źródła dodatkowego dochodu

Dążąc do niezależności finansowej sporo czasu poświęcam na znalezienie źródeł dodatkowego i w miarę stabilnego dochodu. Etat, choć umożliwia regularne odkładanie stałych kwot, nie jest dla mnie satysfakcjonującym źródłem oszczędności. Penetrując sieć szukam sposobów łatwych i szybkich na osiągnięcie dużego dochodu. Na szczęście dość łatwo przekonałam się, że nie można zarabiać nie robiąc nic lub prawie nic, dlatego szybko zrezygnowałam z programów typu "zarabiaj za klikanie w reklamy". W kręgu moich zainteresowań pojawiły się natomiast programy partnerskie. Nie gwarantują one stałych zarobków, nie otrzymasz też w nich pieniędzy "za nic". Dają one jedynie możliwości i narzędzia do zarabiania, a to już całkiem sporo.

 Jak zacząć...

Zarabianie nie wymaga posiadania własnej strony, choć jej posiadanie - wraz ze stałym gronem czytelników -  jest bardzo korzystne. Na początek trzeba znaleźć odpowiedni dla nas program partnerski, zarejestrować się w programie a następnie zacząć promować produkty lub linki partnerskie. Najlepszym miejscem by promować usługi jest własna strona www, blog, opis na GG a dla forumowiczów np. stopka posta.
Programów partnerskich jest przynajmniej kilkadziesiąt w różnych kategoriach takich jak finanse, edukacja, erotyka czy inne. Warto wybrać taki program, którego produkty będą dopasowane do zawartości naszej strony. Czy to zagwarantuje sukces? Może, ale nie musi - wszystko zależy od ilości odwiedzających i ich zainteresowania promowanym przez nas produktem.

 Częste błędy

Wiele programów partnerskich chwali się wysokością wypłaconych prowizji - są one naprawdę imponujące, ale ilość partnerów którzy nie zarabiają nic jest ciągle bardzo duża. Oto klika błędów, które popełniają początkujący partnerzy:
- brak wiary we własne możliwości i w możliwość zarabiania
- zniechęcenie wynikające z braku szybkich efektów
- niedopasowanie promowanego produktu do treści strony (np. książka o hydraulice na stronie o uroczystościach weselnych)
- niewykorzystywanie darmowych źródeł promocji
- promowanie produktów, o których nic nie wiemy
- rejestracja w zbyt wielu programach




http://www.flickr.com/photos/manup31/3930503881/

Myślę, że można do tej listy dodać jeszcze co najmniej kilka powodów. Moje doświadczenia m.in. w programie partnerskim Złote Myśli pokazują, że dochody mogą pojawić się całkiem szybko i równie nagle mogą zniknąć, dlatego zawsze trzeba być otwartym na nowe produkty wydawnictwa/programu partnerskiego i podobnie jak w przypadku opłacalności posiadania konta oszczędnościowego na bieżąco oceniać ich przydatność i wpływ na nasz portfel.

Wiele programów oferuje nie tylko prowizję od sprzedania produktu/ zawarcia umowy, ale również poprzez budowanie listy poleconych (partnerów drugiego poziomu), od których sprzedaży również można otrzymać procent. Zachęcając innych do zapisania się do programu i aktywnej sprzedaży usług zwiększamy swój dochód. Należy tu jednak zaznaczyć, że nie wszystkie programy w ten sposób funkcjonują.

Po wykonaniu stosunkowo niewielu czynności związanych z rejestracją otrzymujemy narzędzia promocji takie jak linki czy banery. Ich instalacja nie wymaga wiele pracy i przy odrobinie szczęścia i przy wykorzystaniu naszych umiejętności mamy szansę na dodatkowy zarobek.


22 komentarze:

  1. Dlaczego etat nie jest w Twoim przypadku satysfakcjonującym sposobem na odkładanie? I tak przecież trzeba pokryć podstawowe podatki (ZUS itp.), więc mając pracę na etacie gdzie netto dostaniemy 1500zł i max 40h pracy w tygodniu pozwoli nadal na szukanie alternatywnych źródeł dochodu (choćby program partnerski). Piszę tak dlatego, że gdy byłem nastolatkiem, to kombinowałe, a to wspomniane klikanie, a to jakieś ankiety itd. itd. Tak naprawdę samo siedzenie w internecie pochłaniało taką ilość, czasu, którą można było lepiej spożytkować na zarobku przy prostych pracach fizycznych!

    Czasami warto wykalkulować ile czasu potrzeba i po jakim okresie zacznie się nam zwracać dana inwestycja. Programy partnerskie na pewno w przypadku średniej aktywności w internecie nie zapewnią niezależności finansowej, chyba, że mamym gigantyczny ruch na stronie.

    Ale i tak 3mam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia, co byś nie myślała, że tylko chcę krytykować :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, że pp nie dostarczą takich pieniedzy, jakich możnaby sie spodziewać, jeśli nie mamy dużego ruchu na stronie. Samo wklejenie linka nie wystarczy, aby pieniadze "same" płynęły na konto. Trzeba budowac relacje ze swoimi klientami.

      Usuń
  2. Moim zdaniem etat nie jest satysfakcjonującym źródłem oszczędności gdyż są one w pewien sposób ograniczone (wysokość dochodów minus podatki, jedzenie, rachunki, itp. = kwota możliwa do zaoszczędzenia) a ja chciałabym te możliwości poszerzyć. Sam etat to trochę mało (wszystko zależy od oczekiwań).
    "mając pracę na etacie gdzie netto dostaniemy 1500zł i max 40h pracy w tygodniu pozwoli nadal na szukanie alternatywnych źródeł dochodu" - nie neguję etatu (sama tak pracuję) i dokładnie to co napisałeś miałam na myśli, więc chyba jednak trochę się zgadzamy :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do etatu, to zależy od wysokości dochodu. Nie można jednakowo traktować sprzedawcy w markecie i managera w wielkiej korporacji (ten ostatni nie będzie raczej odczuwał potrzeby dodatkowych dochodów - chociaż nigdy nic nie wiadomo). Ja pracuję na etacie w małej firmie, ale nie staram się zorganizować sobie dochody w taki sposób, żebym z owego etatu mógł zrezygnować. Mam kilku Klientów na swoje usługi, a ostatnio założyłem pierwszego bloga.
    Zdecydowanie wolę niezależność własnej działalności niż "niewolę" etatowca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, właściwie trudni jest określić,( czy to w ogóle możliwe?) granicę miedzy zadowoleniem z etatu a niezadowoleniem z niego

      Usuń
  4. Więc problem się sprowadza do tego czy ten etat to "niewola" czy też nie :) Generalnie praca na etacie w przyzwoitym przedsiębiorstwie może dać dużo doświadczenia, które potem przydaje się we własnej działalności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierzcie państwo pod uwagę,że nie kazdy nadaje się na etatowca i nie jest to kwestią wykształcenia,firmy czy stanowiska,a po prostu charakteru.Mówię to opierając się na własnym doświadczeniu.

      Usuń
  5. Uważam, że największa trudność w zarabianiu w programach partnerskich to ich zalew w Internecie. Na jaką stronę nie wejdziesz, to widzisz albo ebook Złotych Myśli albo link do usług finansowych z bankier.pl. Myślę, że bardzo ważne jest wybrać po pierwsze sprawdzony, a po drugie oferujący godną prowizję program partnerski. W Polsce niestety nie mamy tak dobrze jak w USA, gdzie można zarabiać we współpracy z amazon.com, ale mimo wszystko jest całkiem sporo ciekawych programów. Dodałbym do listy błędów: "ograniczanie się do udziału w najpopularniejszych programach partnerskich". Poza bankierem i ZM są w Polsce dziesiątki innych dobrych PP.

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Wojciech:
    Wszystkie uwagi dotyczące tego na co etatowa wypłata wystarcza a na co nie to subiektywne odczucia (każdy ma inne zarobki i inne potrzeby). Myślę jednak, że przy braku stabilności etatu w związku z ostatnimi zwolnieniami, warto poszukać dodatkowego źródła dochodu jeśli tylko uważamy że nasz budżet potrzebuje "doładowania".
    @ Marcin:
    Muszę przyznać Ci rację - sama na razie korzystam z tych najpopularniejszych PP i choć efekt na razie jest dobry to już szukam alternatywnych programów a takich z "godną prowizją" wcale nie ma wiele.
    Dzięki za uzupełnienie listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  7. Zgadzam się, że etat to za mało. Szczególnie jeśli zarabiasz tyle, że ledwie starcza na różnego rodzaju zobowiązania, a co dopiero mówić o odkładaniu. W każdym bądź razie TRZEBA coś robić i nie poddawać się. I tego Wam wszystkim życzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Etat to ten nudniejszy sposób na zarobek - ale daje gwarancję stałego utrzymania. Dzięki temu można szukać i próbować czegoś bardziej innowacyjnego. U mnie jest to np. forexzyski.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że jeśli ktoś "się dusi" na etacie, powinien szukać swojego sposobu na zarabianie, nie rezygnując z niego pochopnie. Ja stawiam na PP.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się, że zarabianie na etacie nie jest dla każdego...życie jest jedno i trzeba walczyć o to, żeby było jak najlepsze. Warto zwrócić uwagę na to, że oprócz zarabiania trzeba także umieć madrze oszczędzać. Ciekawy sposób znalazłem tu http://www.chytrasztuczka.pl/odzyskaj-kontrole-nad-swoimi-finansami/ ale osobiście dobra pamięć mi też wystarcza. Fakt też, że nie mam zbyt wielu wydatków każdego dnia więc łatwiej to zapamiętać.

    Bardzo dobry, motywujacy do działania artykuł! Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  11. dosyć ogólnikowo tutaj i jakoś tak jakby autor nie miał jeszcze dokładnego rozeznania i 100% pewności co do zarobków

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie ciekawym sposobem zarabiania w internecie mogą być płatne typy bukmacherskie. Kupujemy typ na określone zawody sportowe, a potem możemy obstawiać, bo dzięki płatnemu typowi mamy większe prawdopodobieństwo wygranej. Na stronie leeder.pl jest symulacja, gdzie jest pokazane ile można zarobić inwestując w zakłady określone kwoty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety błędy, które wymieniasz tyczą się również mnie. Z jednej strony to niedobrze, a z drugiej fajnie, że zostałam wreszcie uświadomiona i teraz będę mogła nad sobą pracować:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Finansowe Info - Najlepsze oferty finansowe w jednym miejscu
    http://finansowe.info
    Nie przepłacaj za rachunek w banku. Zamiast płacić zarabiaj na koncie. W wyborze całkowicie darmowego konta osobistego pomoże Ci mój ranking kont bankowych. Nie możliwe to sprawdź wybierz konto z premią, moneybackiem, zwrotem opłaty i dobrze oprocentowanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uważam, że ludzie zaradni nigdy nie będą narzekać na brak pieniędzy. Bowiem jest tyle sposobów i możliwości, by sobie dorobić. Super artykuł!

    OdpowiedzUsuń
  16. Na prowadzeniu bloga można zarobić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niektórzy z umiejętnościami manualnymi mogą zarabiać na swoich pasjach w stylu DIY... np. ozdoby do domu lub dodatki do odzieży. Ostatnio spodobały mi się na przykład muszki drewniane. Pomysłów można mieć bez liku. Może nie będzie to ogromny dochód i będzie uzależniony od ilości czasu... ale przynajmniej spędzonego przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli podzielisz się ze mną swoją opiną!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
blog Kobieta Zaradna Finansowo na Facebooku!