Bogatym Być, czyli Kobieta Zaradna Finansowo: Masz odwagę do przekraczania granic?

Masz odwagę do przekraczania granic?


Zapewne każdy z nas znajdzie takie sytuacje, w których czuje się swobodnie oraz takie, w których czuje się nieswojo. Te sytuacje lub zachowania, w których czujemy się swobodnie to takie, które lubimy i które są nam znane tworzą one psychologiczną przestrzeń bezpieczeństwa zwaną także strefą komfortu. Nasza strefa komfortu jest jak nasze mieszkanie, w którym znamy każdy kąt - jest nam w nim ciepło i wygodnie, jesteśmy do niego przyzwyczajeni. Co jakiś czas musimy jednak opuścić nasze mieszkanko  np. gdy idziemy do pracy, sklepu czy do kina - podobnie jest ze strefą komfortu, opuszczanie jej jest potrzebne by poszerzać nasze horyzonty, rozwijać się, doświadczać.



Opuszczenie strefy komfortu oznacza jednak, że ...


.... musimy wkroczyć w strefę dyskomfortu i zmierzyć się z sytuacjami i zdarzeniami, w których mamy mało doświadczeń lub nie mamy ich wcale.

Wyobraź sobie, że jesteś ubogi. Mieszkasz bardzo skromnie i żyjesz z zasiłku, bo straciłeś pracę, którą wykonywałeś całe swoje życie. Wszystko co musisz zrobić aby żyć lepiej to  napisać CV i poszukać pracy. Proste? 
A teraz wyobraź sobie, że reprezentujesz klasę średnią - pracujesz na etacie, masz dwójkę dzieci i kredyt do spłacenia. Pieniędzy zarabiasz tyle ile wydajesz a marzą Ci się zagraniczne wakacje, nowy dom i piękny samochód. Aby to otrzymać musisz stworzyć sobie dodatkowe źródło dochodu lub założyć własny biznes. Proste?

Jeśli powyższe przykłady nie pozwoliły Ci uzmysłowić sobie czym jest strefa komfortu to wykonaj małe ćwiczenie: skrzyżuj swoje ręce na klatce piersiowej, następnie zrób to raz jeszcze układając odwrotnie ręce. Jakie to uczucie? Dla mnie było ono bardzo nieprzyjemne a to przecież tylko zwykłe ułożenie rąk.
 
Strefa komfortu stanowi miejsce bezpieczne, a jej granice są różne u różnych osób. Jeśli jednak o tym pomyśleć to wiele naszych dążeń, pragnień i marzeń znajduje się właśnie poza strefą komfortu. Dla niektórych doświadczeń gotowi jesteśmy ją przekraczać dla innych nie (milion zł, niezależność finansowa, spłata kredytu - co robisz aby urzeczywistnić te marzenia? czy przekraczasz swoje granice) . Warto to robić stopniowo, ale systematycznie.


Wracając do tematyki rozwoju świadomości finansowej, aby poszerzać swoją strefę komfortu w tym zakresie można zacząć od:

1. zapoznania się z ofertą innych banków w zakresie kont osobistych - dla tych, którzy od lat korzystają z usług tego samego banku
2. zainwestowania na giełdzie - to dla mnie :-)!
3. zakupu obligacji
4. założenia własnej firmy
5. stworzenia własnej zarabiającej strony internetowej

Warto pokonywać swoje bariery w każdej strefie życia. Pomyśl co chciałbyś zmienić i zacznij działać!

9 komentarzy:

  1. Witam ! Pierwszy raz tu jestem , ale ciekawie piszesz :D, ja bym dodał jeszcze, że na granicy tej strefy komfortu są osoby, które utrudniają nam wyjście właśnie po za tą granicę,np.stwierdzeniami typu: " szkoda czasu, marnujesz czas,to ci się nie uda,itd." Warto wówczas nie zważać na nich i iść do przodu.

    Pozdrawiam Paweł Stopka

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Pawłem. Bardzo często wychodzenie poza strefę komfortu jest po prostu trudne, szczególnie dla osób którym całe życie ktoś wmawiał "nie możesz, nie warto próbować".

    OdpowiedzUsuń
  3. Wychodzenie ze strefy komfortu nie jest łatwe, niezależnie od czynników które mają wpływ na nasze życie. Jeśli jednak osoby z naszego otoczenia utrudniają nam wyjście z niej to chyba znaczy że powinniśmy zmienić otoczenie lub ograniczyć jego wpływ na nasze decyzje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ważny szczegół poruszyliście, związany z otoczeniem, które może nam utrudnić wychodzenie ze strefy komfortu. Ważne jest, jednak, aby znaleźć "sojuszników", którzy mogą nas wesprzeć, choćby mentalnie, przy wychodzeniu z tej strefy. O tym, jak dobierać odpowiednich ludzi do takiego sojuszu pisze Napoleon Hill w swoich książkach, np.:"Myśl i bogać się". Polecam.
    Pozdrawiam
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami przekroczenie pewnych granic wydaje się bolesnym doświadczeniem jednak dopiero z perspektywy czasu możemy osądzić czy oprócz bogactwa w doświadczenia nie stajemy się fizycznie ubodzy.Często fantazja stanowi abstrakcję rzeczywistości i niebezpiecznie wywala nas z realiów.Dobry,ciekawy blog,jestem pod wrażeniem.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Wojciech Wrzesiński

    Sojusznicy to dobre słowo. A do Hilla chetnie zajrzę.

    @ Tomasz Przybylski

    Bolesne ale potrzebne - mądre i potrzebne rzeczy często rodzą się w bólach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Strefa komfortu to bardzo ciekawe miejsce gdzie jest bezpiecznie i ciepło :) I ciężko zmotywować się, do opuszczenia takiej strefy. Jest jednak kilka sposobów na przełamanie się, które pozwalają wytłumaczyć nam samym, że poszerzanie takiej strefy jest dobre. Bez próbowania nowego będziemy stać w miejscu. A jak wiadomo kto stoi w miejscu ten się cofa :)

    Według mnie należy sobie zadać kilka pytań.
    Co mi da wyjście poza taką strefę?
    Jaki jest najbardziej niekorzystny scenariusz, i ile czasu i wysiłku będę musiał poświęcić, aby powrócić do obecnego stanu rzeczy?
    Jaki jest prawdopodobny scenariusz potoczenia się spraw po naszym wyjściu poza strefę komfortu?

    Wydaje mi się, że każdy z nas zadając sobie takie pytania, dochodzi do podobnego wniosku. Większość naszych obaw nie sprawdza się :) Więc warto próbować nowego!

    Pozdrawiam! Bardzo zacny artykuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, przeczytałem ten wpis i dodam jedno spostrzeżenie od siebie: mianowicie osoba "biedna", bez pracy, nie ma dużo do stracenia, natomiast ta z klasy średniej, musi zaryzykować pracę i swoją płacę. Dlatego warto na początku pracować na etacie a na boku rozwijać swój WŁASNY biznes. Takie asekurowanie się :D

    Pozdrawiam i zapraszam:
    http://finansearkadiusza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Cinex

    Dzięki! Pozdrawiam!

    @ Arkadiusz

    Osoba biedna nie ma dużo do stracenia, ale nie o to chodzi w strefie komfortu, bo jeśli ktoś całe życie pracował w jednym miejscu i nigdy nie starał się o żadną pracę i nie pisał CV to dla niego te właśnie czynności mogą (ale nie muszą) są właśnie wychodzeniem poza strefę komfortu.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli podzielisz się ze mną swoją opiną!
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
blog Kobieta Zaradna Finansowo na Facebooku!